Skip to content
Menu
Logo Demokracji Przyszłości
  • Fundacja
    • O nas
    • Statut
    • Współpraca
    • Dokumenty
    • Darowizny
    • Polityka prywatności
  • Facebook
  • Newsletter
  • PL
  • EN
Logo Demokracji Przyszłości
Prawo do petycji

Prawo do petycji

Opublikowano 24 kwietnia, 202225 kwietnia, 2022

Rafał Stybliński

Zamierzam się odnieść w tym wpisie do instytucji demokracji bezpośredniej, jaką jest prawo petycji. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej stanowi w artykule 63 ((https://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/2.htm)),że „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa”. Ustawa z 5 września 2014 r. ((https://www.dziennikustaw.gov.pl/D2014000119501.pdf)) opisuje ten właśnie tryb, wskazując na zasady składania i rozpatrywania petycji.

Książka „Iluzja demokracji bezpośredniej” ((Ewa Nalewajko, Barbara Post, „Iluzja demokracji bezpośredniej z doświadczeń transformacji ustrojowej w Polsce”, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa, 2021)) opisuje dokładnie jak funkcjonuje prawo petycji i jego stosowanie. Autorki publikacji, cytując jedno ze sprawozdań, piszą: „Podstawowym kryterium branym pod uwagę przez Komisję przy podejmowaniu decyzji co do dalszego losu pisma i nadania mu biegu jako petycji, było przede wszystkim zawarcie w piśmie wniosków legislacyjnych (zmiany prawa lub jego uchwalenia)”. A zatem widzimy, że celem petycji do Senatu jest zapoczątkowanie procesu modyfikacji prawa. Sukcesem demokracji bezpośredniej jest sytuacja, w której Senat podejmuje inicjatywę ustawodawczą, następnie uchwalaną przez Sejm.

Petycje można składać do każdego organu władzy publicznej ze względu na przedmiot petycji, między innymi do Sejmu i Senatu. Bardzo dobrze cały proces jest opisany na stronie Senatu w dokumencie „Praktyczny przewodnik po petycjach” ((http://petycje.senat.edu.pl/uploads/drive/PDF/praktyczny%20przewodnik%20po%20petycjach.pdf)), przyjaznego w lekturze, jak również opatrzonego licznymi grafikami i skanami. Jak czytamy na stronie Senatu: „Senat Rzeczypospolitej Polskiej pragnąc umożliwić obywatelom korzystanie z prawa do petycji już 20 listopada 2008 r. zmienił swój regulamin dając podstawę do rozpatrywania petycji kierowanych do Senatu” ((https://www.senat.gov.pl/prace/petycje/)), a zatem dużo wcześniej niż stało się to możliwe w przypadku Sejmu.

Senator Mieczysław Augustyn, cytowany przez autorki ((Senator Mieczysław Augustyn, PO, cyt. za: „W Senacie odbyło się pierwsze wysłuchanie publiczne”, strona internetowa już niedostępna)), wypowiadał się w następujący sposób: „Petycja – mówił np. w tym duchu jeden z senatorów – jest najbardziej dostępną formą obywatelskiej inicjatywy w zakresie ustawodawstwa. Mamy prawo do referendum, ale trzeba zebrać 500 tys. podpisów, mamy prawo do obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, ale trzeba zebrać 100 tys. podpisów. I mamy prawo do petycji, którą może złożyć nawet pojedynczy obywatel”. Dostępność tej metody wywierania wpływu na rzeczywistość prawną jest zatem bardzo wysoka.

Adresaci petycji mają również obowiązek przedstawiać uzasadnienie podjętej decyzji, a zatem petycja nie przechodzi bez echa. Co więcej, „tak w Sejmie jak i Senacie w wypadku petycji nie obowiązuje zasada dyskontynuacji, a przyjęcie takiego rozwiązania oznacza, że jeżeli postępowanie w sprawie danej petycji nie zostanie zakończone przed upływem kadencji, będzie kontynuowane w kolejnej”. Widać zatem istotne zalety petycji.

Jest to jednak tzw. miękki instrument, co oznacza, że „złożenie jej nie prowadzi bezpośrednio do rozstrzygnięć ze skutkiem prawnym”. Do roku 2019 odsetek decyzji „odmownych” (mowa tu o petycjach do Sejmu), to znaczy takich, w przypadku których wprost lub pośrednio (poprzez dezyderaty) żądania i postulaty nie były uwzględniane, wynosił 87%. Dezyderaty to nie mające mocy prawnej dokumenty, do których ich adresaci, czyli Rada Ministrów oraz poszczególne ministerstwa, muszą zająć w ciągu trzydziestu dni stanowisko. W praktyce, jak piszą autorki, „członkowie PET w ciągu pięciu lat, rozpatrując 555 wniesionych do Sejmu petycji, zdecydowali o podjęciu inicjatywy legislacyjnej w wypadku co dziesiątej z nich”. Innymi słowy, podjęto 53 decyzje oraz złożono 39 projektów ustaw.

Wpisy / Posts

  • Co u nas słychać?
  • Demokracja cyfrowa
  • Przyszłość demokracji
  • Powstaje platforma partycypacji obywatelskiej
  • Sztuczna inteligencja pomoże wyjaśnić prawo

Komentarze / Comments

  1. Oliwia - Pierwsza rozmowa z ChatGPT o demokracji
  2. Piotr - Poznaj Demokrację Przyszłości

Archiwa / Archives

  • kwiecień 2025
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • styczeń 2024
  • wrzesień 2023
  • lipiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • sierpień 2022
  • kwiecień 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • sierpień 2021

Kategorie / Categories

  • Demokracja
  • E-demokracja
  • Fundacja
  • Obywatelskość
  • Raporty
  • Sztuczna inteligencja
  • Technokracja
  • Uncategorized
  • Wartości
©2026 Demokracja Przyszłości | Powered by SuperbThemes